Hejka
Ostatnio straciłam pasję co do percabeth i kick, a zaczęłam się interesować dramione czyli draco i hermiona. Chciałam napisać taką historię i taka będzie kolejna.
sobota, 21 marca 2015
Wieści
Rozdział 6
Nagle ktoś zadzwonił do mojego przyjaciela. Rozmawiali z 3 minuty, Brewer zaczął cicho przeklinać. Coś się stało, gdy nagle samolot wpadł w turbulencję zaczęliśmy spadać w dół i wtedy się obudziłam. To wszystko mi się przyśniło?!?.
Popatrzyłam na datę, a tam rok1890 co się dzieje?
Jack
Niestety trzeba było uśpić Kim zmienić wspomnienia oraz cofnąć o parę wieków no trudno! Nie będę tęsknić.... poczułem ból. Wiedziałem, że właśnie teraz płacę za to, że nie spojrzałem na wspomnienia w jej sercu. Właśnie teraz uświadomiłem sobie, że
The End
Tak, Brewer umarł i tak to koniec opowiadania o tym.
sobota, 14 marca 2015
Rozdział 5
Według glona-tak przeszliśmy na ty- jesteśmy na Manhatanie, ale ja byłam godzinę temu w Bostonie!! WTF?!? Sorka za słownictwo, myśli, sorrka. Jeszcze mam gdzieś z nim iść jego niedoczekanie. Z tymi myślami powiedziałam, że idę tam gdzie król piechotą. To jest jasne jak moja inteligencja,że w KAŻDEJ łazience jest okno, więc z tej wiedzy skorzystam i przez nie wyjdę!! Ach ja mądra. O mój mózgu. Czegóż chcesz moja Annabeth. To miał być Shekth, ale trochę dziwnie wyszło. Heh. xD
Percy
Właśnie sobie przypomniałem, że jak Grover Ave mnie tam przyprowadzał chciałem uciec. Może ona też ucieknie?? Co ja powiem szefowi?? Trzeba ją sprawdzić. Tsa...Przypomniałem sobie, że przecież tam są okna. Podszedłem do nich. Pacze, a ona idealnie wyszła. Heh jak można idealnie wyjść to zrozumieją tylko osoby które zamiast mózgu mają glony. Taa....
Annabeth
Wychodzę przez te cholerne okno. Pacze,i widzę, że on się na mnie paczy. O nie! On się paczy. AAAAAsaaa paczy się . Paczy. Heh,
Pół godziny później
Jesteśmy na lotnisku. Gdy nagle... nie nie wleciał w nas samolot, nie nie skoczyłam pod samolot. Nic z tych rzeczy tylko nagle Glon krzyknął, że pomylił historię, że ja mam iść na lekcję i o nim zapomnieć. Tsa.... o kim my tak ogólnie rozmawiamy?!? Według wszelakich pytań nie pamiętam kto to Percy i co ode mnie chciał, a te wszystkie zapiski są z mojego pamiętnika.
Kto się tego spodziewał?!? Bo ja nie! Okay, tak to jest koniec mojego nieudanego opowiadania. Okazało się, że Ann nie była herosem, a Percy był debilem. Heh.
środa, 11 marca 2015
Przenoszę
1 telefon się zresetował, a ja nie pamiętam hasła
2 te wszystkie nazwy już mi nie odpowiadaja
3 wolę stronkę nazwać inaczej.
wtorek, 10 marca 2015
Rozdział 4
Cześć, tsa... spięłam pośladki i zaczęłam pisać
Jaka ja zła!!!! Nie napisałam jak mam na imię. Okay, myśl... myśl... może się przedstawić?? Hmmm... dobry plan. Nazywam się Kim Crawford, tsa... skrywam pewien sekret o którym powiem, a raczej, napiszę o co chodzi dopiero gdy się wciągniecie.HAHAHAxD po was!! Dobra, ostatni dzień szkoły, NADCHODZĘ!!! Jakoś zakończenie mi bardzo szybko minęło, ciekawe, dlaczego... może, dlatego, że jeszcze dziś jadę na Manhatan(sorry, chodzi o okolice Percego)z moim,niestety, tylko przyjacielem Jackiem Brewerem. Yupi!! Ktoś, a raczej Jack machał mi przed oczami. No, bo przecież TYLKO on się mnie nie bał, choć nieznał mojego sekretu. Cała szkoła się mnie boi, przez jeden głupi wybryk mam tylko jednego przyjaciela, czyli jak już wiecie Jacka Brewera. Może opowiem co się stało :
Był ostatni dzień lata. Właśnie szłam na randkę z Lukiem, najprzystojniejszym chłopakiem zaraz po Jacku. Gdy nagle usłszałam jakiś szelest za mną. Myślałam, że oni ZNÓW chcą mnie spalić, więc, zaatakowałam. Niestety, okazało się, że był to Luke. Rozroałam mu twarz będąc w błędzie. Od tej pory miał WIELKĄ bliznę na policzku. Smutne, ale prawdziwe. Od tej pory ćwiczę karate, by nie musieć używać moich pazurów. Taa..., a teraz po walizki i na lotnisko!!